piątek, 30 czerwca 2017

Monsieur BIG

 Jakiś czas temu miałam przyjemność uczestniczyć w premierze maskary Lancome Monsieur Big. Jest to tusz, który nadaje MAKSYMALNY efekt pogrubienia rzęs. Myślałam, że nic nie przebiję mojego ulubieńca Lush Sensational od Maybelline, a jednak!

Czego dowiedziałam się o tej maskarze na premierze? Między innymi tego, że zawiera ona wosk i olejki dla efektu odżywienia oraz lateks dzięki czemu maskara nie osypuję się po kilku godzinach.
Dodatkowo jego formuła wzmocniona została odbijającymi światło pigmentami przez co jest ekstremalnie czarna.

Mam przyjemność używać jej jużponad dobry miesiąc i szczerze powiem, że jest to tusz godny polecenia. Jeszcze lepszy efekt daje rozszesanie rzęs grzebyczkiem po wytuszowaniu.

Jestem na TAK












Na powyższym zdjęciu jestem pomalowana kosmetykami z serii Minsieur BIG, w tym również maskarą   


środa, 3 maja 2017

Giorgio Armani Red400

Dzisiejszy post będzie pierwszym z serii BEAUTY. Ostatnio zauważyłam, że sporo z was pyta się mnie w komentarzach i wiadomościach prywatnych o to jakich kosmetyków używam, czego używam do pielęgnacji czy też jakie lubię perfumy. Stąd pomysł na tego typu posty na blogu. Będę pisać o moich starych ulubieńcach, ale również opinie na temat nowości- tak jak w tym poście :)

Około tygodnia temu miałam zaszczyt uczestniczyć w spotkaniu z Andrzejem Kawczyńskim w strefie Giorgio Armani Lip Lovers, która znajdowała się w warszawskiej Arkadii. Spotkanie dotyczyło pielęgnacji ust oraz dobrania idealnego odcienia czerwieni. W moim przypadku był to klasyczny odcień  Red 400 w wykończeniu Lip Magnet (są również inne wydania, które różnią się wykończeniem np. LIP Maestro czy Rouge D'Armani)  Szczerze nigdy nie byłam na tyle odważna by sięgać po czerwień, ale ta zdecydowanie skradła moje serce.




Po spotkaniu dostałam mały gift, w którym znalazła się wyżej wspomniana szminka oraz tusz do rzęs Armani Eyes to Kill.


Co do jakości szminki i jej trwałości jestem bardzo zadowolona. Spokojnie utrzymuję się kilka godzin na ustach.
Dodatkowo ma ona bardzo fajny kształt aplikatora, który ułatwia równe pomalowanie ust w kilka sekund bez męczenia się z poprawianiem i wycieraniem.


Co do tuszu czytałam gdzieś, że najlepiej sprawdza się on po około tygodniu od otwarcia kiedy już lekko podeschnie. Tak też zrobiłam i stuprocentowo się z tym zgadzam. O wiele lepiej wtedy pogrubia i wydłuża :)


Na koniec dodam tylko, że strefa Giorgio Armani Lip Lovers jest dostępna dla każdego. Gdy zobaczycie ją w którymś z centrum handlowych w swoim mieście nie wahajcie się i śmiało podchodzcie, a i wy dowiecie się w jakim odcieniu czerwieni jest wam do twarzy :)

Mam nadzieję, że post wam się podobał. Bardzo chętnie poznam waszą opinie i dowiem się czy chcecie, aby było więcej takich postów.
Czekam na komentarze! xx

niedziela, 19 marca 2017

piątek, 10 marca 2017

house total look























Marka house organizuje konkurs, w którym do wygrania są bony na zakupy. Wystarczy, że tak jak ja przerobisz swoje jeansy i nadasz im własnego, niepowtarzalnego charakteru; zrobisz zdjęcie "przed i po" na swoj instagram i otagujesz je #weardenim #housepl! więcej szczegółów tutaj w zakładce  "KONKURS"

tutaj możecie zobaczyć jak moje spodnie wyglądały "przed"

fot.Maja Wiraszka/ shaikahele